You love winter and smell of fresh snow? You are crazy about snowboarding and can’t wait every year for the first white fluff, so you can take your beloved board for a ride? But what do you do when you happen to be in the middle of a desert in January melting in the sun while the peaks of Aspen or the Alps shine bright white? According to a saying “If you don’t have what you like, you like what you have”, I have found equally excellent alternative to enjoy boarding down a hill. And I must admit that this saying is not valid anymore, because SANDBOARDING can be as great as snowboarding. Well, maybe just a little bit more exhausting when you have you climb back that oh! so mighty dune.

sandboarding in Atacama, Chile

Sooo, where you can do something as crazy as that in Chile? Although Atacama desert is not as sandy as Sahara (where by the way you can discover a brand new dimension of boarding), you still can find some amazing spots with dunes. One of those places is just outside of Antofagasta., where the locals sport sandboarding.

In this place, you need to bear in mind, you won’t find any first aid point, nor teachers and you will be the only one responsible for yourself. Just so you know. You can still enjoy it even if you don’t board while watching the sun hiding in the Pacific. This is an amazing place where the dessert meets the ocean.
logo (4

sandboarding in Atacama

♥♥♥
Kochacie zimę I zapach świeżego śniegu? Macie bzika na punkcie snowboardingu i każdego roku nie możecie się doczekać pierwszego opadu białego puchu, abyście mogli zabrać swoją ukochaną deseczkę na przejażdżkę? Co możecie jednak zrobić, jeśli akurat jesteście w samiutkim centrum piaszczystej pustyni w styczniu, topiąc się w słońcu, podczas gdy alpejskie szczyty i góry w Aspen błyszczą na biało? Nawiązując do powiedzenia „ Jeśli się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma”, znalazłam równie świetną alternatywę dla zjazdów na stoku. I muszę przyznać, że to powiedzenie jest już nieaktualne, ponieważ SANDBOARD (zjazdy na desce po piachu) może być równie fantastyczny jak snowboard. No może troszeczkę bardziej męczące jako że wymaga mozolnej wspinaczki pod mocarną wydmę.
Gdzie więc można zrobić coś tak szalonego w Chile? Pomimo tego ,że pustynia Atakama nie jest tak piaszczysta jak Sahara (gdzie, tak przy okazji, można odkryć zupełnie inny wymiar jazdy na desce), możecie znaleźć zakątek z piękną wydmą. Jedno takie miejsce znajduje się w pobliżu Antofagasty, gdzie miejscowi obywatele praktykują sandboard.

W tym miejscu jednak, nie znajdziecie żadnego punkty pierwszej pomocy ani instruktorów, więc będziecie musieli być odpowiedzialni sami za siebie. Tak dla informacji. Ale nawet jeśli nie będziecie mieli okazji lub chęci pozjeżdżać na desce, jestem pewna że wam się tam spodoba, gdyż możecie tam napawać się pięknem słońca chowającego się w Pacyfiku. To jest niesamowite miejsce, gdzie pustynia spotyka się z oceanem.

Śmiej się, podążaj za sercem,

Anna

 

 

 

<a href=”http://www.bloglovin.com/blog/13651915/?claim=47ht9n9eb64″>Follow my blog with Bloglovin</a>